Miłość na kłódkę [GALERIA]

14.02.14 | 11:27

Czy jest sposób na wieczną miłość? Ludzie od zawsze próbują znaleźć sposób, który scementuje ich uczucie, aż po grób. Jednym z nich jest zapięcie- i to w dosłownym tego słowa znaczeniu- miłości na kłódkę. Te najczęściej wieszane są na mostach. Tradycja ta już od kilku lat, na dobre wpisała się w historię Mostu Tumskiego  w naszym mieście.

Okazuje się, ze mamy bardzo romantyczną naturę. W naszym kraju jest wiele miast, w których zakochani deklarując miłość przypinają kłódki do mostów. W 2010 roku w Krakowie otwarto Kladkę Bernatkę. I od razu stała się ulubionym miejscem par. Na młodym moście jest jeszcze wiele wolnego miejsca dla tych, którzy zdecydują się na deklarację miłości w ten właśnie sposób. W tyle nie zostaje stolica. W Warszawie mianem mostu miłości szczyci się Most Poniatowskiego.

U nas zakochani, czy raczej chcący się zakochać, spacerowali na Most Tumski. Legenda głosi, że pogłaskanie posągów- lwa przez kobietę i orla przez mężczyznę, pilnujących wejścia do tutejszej katedry, to gwarancja znalezienia miłości na cale życie. Być może osoby, które znalazły swoją połówkę właśnie dzięki temu zaczęły wracać na Ostrów Tumski, aby przypiąć do mostu kłódki. Tych jest całkiem sporo więc być może w legendzie jest trochę prawdy...

Czy jest lepsze miejsce na przypieczętowanie uczucia niż miasto miłości? Wielu zakochanych przyjeżdża do Paryża tylko i wyłącznie w tym celu. Pary w stolicy Francji upodobały sobie most Pont des Arts łączący Institut de France z Luwrem.

W 2010 roku zniknęło 1000 kłódek. I nie było to działanie zakochanych, którym nie udało się utrzymać uczucia. Kłódki padły łupem złodziei, chociaż według niektórych to działanie władz miasta, które obawiają się o zabytek. Trzeba przyznać, ze balustrady mostu uginają się od ilości kłódek. Kolejnym miastem, na którym warto przypieczętować uczucia jest Praga. Niedaleko Mostu Karola, trochę na uboczu, przy młynie Wielki Przeor, znajduje się mostek nad Czarcim Potokiem. Jednak przypięcie kłódki (ilość tych też jest imponująca) nie wystarczy. Mostu pilnuje wodnik Kaboureka i jak głosi legenda, to od niego zależy długość uczucia. Zdarza się, że pan mostu potrafi zanurkować w potoku i wyłowić wrzucony przez zakochanych kluczyk, którym przypięto kłódkę. Martwić nie muszą się ci, których uczucie jest trwałe. Kaboureka interweniuje tylko wtedy kiedy musi.

W tej podróży warto zajrzeć do Rzymu na Most Mulwijski na Tybrze. Miejsce osławione przez samego Nerona, który jak głosi historia tutaj spotykał się ze swoimi kochankami, ale i przez literaturę. Bohaterowie książki "Trzy metry nad ziemią" zawieszają kłódki na jednej z latarni mostu a kluczyki wrzucają do rzeki. Popularność książki Federico Moccia sprawiła, że zakochani zaczęli naśladować bohaterów. Niestety te praktyki nie służą zabytkowi. Budowli liczącej 1800 lat, grozi zawalenie z powodu ciężaru metalowych "strażników miłości. Władze miasta proponują zawieszenie "wirtualnej kłódki". To też wyjście dla tych, którzy nie wybierają się do Rzymu. Internetowy most miłości można znaleźć na stronie www.lucchettipontemilvio.com.

Szlak wiedzie też do Florencji na Most Ponte Vecchio. Tam kłódki można znaleźć wszędzie, nie tylko na najstarszym w mieście moście, ale i jego najbliższej okolicy. Ta wyprawa jest jednak ryzykowna. Przypieczętowanie miłości może zakończyć się sporym mandatem. Zawieszanie klódek, w trosce o zabytek jest tam zabronione. Jednak zakochanym nic nie jest straszne i zwyczaj jest kultywowany. Tradycja nie jest obca też u  naszych wschodnich sąsiadów. W kijowskim Parku Chreszczatyckim oprócz kłódek zakochani przywiązują do mostu tez wstążeczki z inicjałami.

A kiedy miłość przypięta na tych wszystkich mostach zaprowadzi zakochanych do ołtarza można odwiedzić Moskwę. Tam nowożeńcy, tuż po ceremonii ślubnej, jadą na maleńki mostek przy ul. Bolotnej by przypiąć kłódkę mającą zapewnić trwałość małżeństwa aż po grób. Wierzyc czy nie? Zapewniam, że te miejsca warto zobaczyć, choćby z ciekawości i niepowtarzalnego klimatu, który panuje na każdym z tych mostów. 

 

 

Agnieszka Walczak

RED