Policjanci uratowali mężczyznę, który skoczył z tamy do rzeki

05.08.14 | 12:09

Policjanci uratowali mężczyznę, który skoczył z 10 - metrowej wysokości do rzeki Bystrzycy przy Zalewie Mietkowskim. Jeden z funkcjonariuszy wskoczył do spienionej wody trzymając się linki holowniczej, drugi w tym czasie go ubezpieczał przytrzymując ją z drugiej strony. Po chwili poszkodowany cały i zdrowy został wyciągnięty na brzeg.

Policjanci z Kątów Wrocławskich otrzymali informację o mężczyźnie, z którego zachowania wynikało, że chce skoczyć do Zalewu Mietkowskiego w miejscu, gdzie wysokość nad lustrem wody dochodzi do 10 metrów. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol, któremu grupka młodych ludzi wskazała mężczyznę wychylającego się za barierki ochronne na tamie. Po chwili wskoczył on do rwącej wody od strony rzeki Bystrzycy.

Rozległ się krzyk gapiów i wołanie o pomoc dla poszkodowanego. Ciało pojawiało się i znikało pod taflą spienionej wody. Chcąc ocalić ludzkie życie funkcjonariusze niezwłocznie podjęli akcję ratunkową. Jeden z policjantów, po zdjęciu pasa głównego wskoczył do wody trzymając linkę holowniczą wyciągniętą z radiowozu. Jego kolega z patrolu przytrzymywał ją z drugiej strony. Dzięki takim działaniom mężczyznę udało się całego i zdrowego wyciągnąć na brzeg.

Okazało się, że od uratowanego wyczuwalna jest woń alkoholu. W końcu w pewnym momencie stwierdził, że nie będzie rozmawiał z policjantami i oświadczył, że... chciał sobie jedynie popływać.