Siatkarskie reprezentacje we Wrocławiu

29.08.14 | 06:51

W piątek powitamy we Wrocławiu siatkarskie reprezentacje, które w stolicy Dolnego Śląska będą rywalizować w grupie A w trakcie rozgrywanych w Polsce finałów mistrzostw świata.

Za podróż lotniczą do poszczególnych polskich miast, w których rozgrywane będą mecze mistrzostw, odpowiada światowa federacja FIVB. Każdy kraj postanowił wysłać do Polski pełne, 14-osobowe drużyny, jednak w ekipach będą nie tylko siatkarze. Przyjadą oczywiście także kilkuosobowe sztaby szkoleniowe i liczne ekipy fizjoterapeutów. Każdy zespół będzie miał również przydzieloną osobę odpowiedzialną za kontakt z organizatorami.

FIVB odpowiada także za przemieszczanie się ekip w Polsce podczas turnieju. Odległości do 300 kilometrów reprezentacje będą pokonywać autokarami, natomiast dalsze podróże samolotami czarterowymi.

Na wrocławskim lotnisku powitamy ekipę Australii, która zamelduje się w hotelu "Wrocław", podobnie jak reprezentacje - Wenezueli i Kamerunu. Także w piątek do Wrocławia dotrze reprezentacja Argentyny. Ta ekipa zamieszka w hotelu "Mercure" podobnie jak drużyny Polski i Serbii. Te dwa zespoły w sobotę na Stadionie Narodowym w Warszawie rozegrają mecz otwarcia, a we Wrocławiu zameldują się w niedzielę, 31 sierpnia.

Łóżka nie będą za krótkie

W maju tego roku w hotelu "Wrocław" mieszkała reprezentacja Polski. Nasi siatkarze narzekali wówczas na zbyt krótkie łóżka. To rzeczywiście mógł być problem, bowiem w kadrze nie brakuje zawodników o wzroście ponad 2 metry.

- Włodarze zarządzający tymi hotelami już od dawna wiedzą, jakie są wymagania. Jestem więc pewien, że tym razem wszystko z odpowiednio dużymi łóżkami będzie już w porządku - zapewnia prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Siatkowej Paweł Wachowiak.

Podobnie nie powinno być problemów z jadłospisem, czy innymi szczególnymi życzeniami, jakie mają członkowie poszczególnych ekip. - To nie było nasze zadanie. Każda ekipa bezpośrednio omawiała te sprawy z zarządzającymi hotelem, w jakim będzie mieszkać - dodaje Wachowiak.

Wrocławskie hotele są także przygotowane na przyjazd kibiców. Na pewno nie będzie ich aż tylu, jak podczas piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku, ale choćby z Kamerunu spodziewanych jest ponad 300 fanów.

O wiele więcej fanów będzie w strefie kibica. - W strefie, która zlokalizowana będzie koło Iglicy przy Hali Stulecia, będą dwa ekrany i scena. Obok znajdą się stoiska gastronomiczne. Ta strefa ma zmieścić ok. 5 tysięcy osób. Jeśli okaże się, że jest za mała, otworzymy drugą strefę kibica zlokalizowaną przy Pergoli - mówi Wachowiak.

Na mistrzostwa sprzedano ponad 500 tys. biletów

Przy organizacji tak wielkiej imprezy jak mistrzostwa świata, pracuje wiele osób. - We Wrocławiu jest ich kilkaset. Samych wolontariuszy będzie 120-130 - opowiada Wachowiak.

Co ciekawe pojawiły się jeszcze bilety na mecze reprezentacji Polski, chociaż według wcześniejszych informacji zostały one wykupione do ostatniego już dawno. - W sumie sprzedaliśmy już ponad 500 tys. biletów i codziennie sprzedajemy kolejne. Jednak w ostatnich dniach pojawiło się trochę biletów na mecze reprezentacji Polski. Są to zwroty od sponsorów i zwykłych kibiców. Część z nich zarezerwowała wejściówki przez Internet, ale ostatecznie ich nie wykupiła - wyjaśnia prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.

Przypomnijmy, że Polacy rozegrają we Wrocławiu cztery spotkania - z Australią (2 września), Wenezuelą (4 września), Kamerunem (6 września) oraz Argentyną (7 września).

 

wroclaw.pl