Wrocławianie zadłużeni w bibliotekach na ponad 300 tys. zł

20.01.15 | 11:30

W lutym ubiegłego roku Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu rozpoczęła współpracę z Krajowym Rejestrem Długów i została uczestnikiem programu Rzetelna Firma. Od tego czasu czytelnicy, którzy zalegają z oddaniem książek lub multimediów, są wpisywani na listę KRD. Po roku od rozpoczęcia współpracy na listę trafiło ponad pół tysiąca nierzetelnych czytelników.

Groźba wpisania na listę Krajowego Rejestru Długów okazała się być skutecznym sposobem na dłużników. Pierwsze nazwiska trafiły na listę w maju ubiegłego roku. Obecnie znajduje się na niej 542 czytelników, których łączna kwota zadłużenia wynosi ponad 315 tysięcy złotych.

Nie oddałeś książki? Nie dostaniesz kredytu!

Współpraca z KRD naprawdę działa, przyznaje Andrzej Ociepa, dyrektor MBP we Wrocławiu. - Ludzie, którzy przez miesiące, a czasem nawet lata, nie reagowali na wezwania o zwrot książek, po otrzymaniu informacji o tym, że jeżeli w określonym czasie nie oddadzą zbiorów, zostaną umieszczeni na liście KRD, oddają książki. Zmieniła się więc pewna filozofia, bo do tej pory to my próbowaliśmy szukać dłużników, teraz to oni sami się do nas zgłaszają - opowiada Andrzej Ociepa.

- Była na przykład jedna pani, która zadzwoniła do nas z banku, w którym chciała wziąć kredyt. Okazało się, że bank kredytu udzielić nie chce, bo pani znajduje się w krajowym rejestrze dłużników. Poprosiła o informację jaką kwotę ma do zapłaty i jakich tytułów nie oddała. Kilka dni później uregulowała całe zobowiązanie - dodaje dyrektor. - Wiele osób reaguje jeszcze przed wpisaniem ich na listę KRD. Wcześniej wysyłamy bowiem list z informacją o zadłużeniu, jego kwocie i o tym do kiedy należy uregulować należność. To dla niektórych jest wystarczający bodziec, aby w końcu oddać książkę.

Świadomy czytelnik to dobry czytelnik

Efektem tego, że współpraca działa, jest przedłużenie umowy z KRD na kolejne dwa lata. -Czytelnicy szybciej reagują na nasze wezwania, ponadto uruchomiliśmy kilka narzędzi, które ułatwiły im korzystanie z naszych usług. Po pierwsze osoby, które podały nam swój adres e-mail, w przypadku gdy zalegają z oddaniem książki, otrzymają taką informację z przypomnieniem o upływie terminu wypożyczenia. Poza tym czytelnik może przez internet przedłużyć sobie książkę, gdy nie jest w stanie jej oddać w terminie - dodaje dyrektor.

- Każdy przypadek przetrzymania książek jest rozpatrywany indywidualnie. Czasem bowiem zdarza się, że ktoś na kilka miesięcy wylądował w szpitalu i nie był w stanie zwrócić pozycji na czas. W takiej sytuacji dług oczywiście umarzamy. Można również wnioskować o rozłożenie długu na raty. Nie chcemy przecież ludzi zniechęcać do korzystania z biblioteki, zależy nam jednak na tym, żeby czytelnicy byli świadomi swoich obowiązków.

Sprawdź, czy trafisz na listę KRD

Na listę trafią osoby, których dług wobec biblioteki wynosi powyżej 200 zł. Za przetrzymanie książek i innych mediów biblioteka pobiera odpowiednie opłaty. Za każdy dzień przetrzymania książki zapłacimy 0,20 zł. Za płyty CD, multimedia, gry komputerowe i filmy VHS i DVD zapłacimy 2,00 zł za każdy dzień po terminie zwrotu. Jeśli czytelnik nie zwraca wypożyczonych mediów w terminie, MBP blokuje jego konto i podejmuje działania windykacyjne. Do momentu uregulowania zobowiązań konto czytelnika jest zablokowane.

 

wroclaw.pl