Został zamurowany w pustostanie i umarł?

15.01.14 | 20:13

Wrocławscy pracownicy socjalni - tzw. streetworkerzy - znaleźli w jednym z opuszczonych i zamurowanych budynków w centrum Wrocławia ciało 37-letniego bezdomnego mężczyzny. Sprawę bada prokuratura, bo prawdopodobnie ekipa zabezpieczająca budynek nie sprawdziła, czy w środku ktoś się znajduje i zamurowała tam człowieka.

Budynek został zabezpieczony na wniosek urzędu miasta. Zamurowano wszystkie otwory, a dziury po oknach zabito płytami wiórowymi. Urzędnicy nie chcieli, żeby w pustostanie spali właśnie bezdomni. Twierdzą, że budynek przed zabezpieczeniem został przeszukany przez firmę, która wykonywała zlecenie. Innego zdania są streetworkerzy, którzy na co dzień pomagają bezdomnym. - Nie obeszli wszystkich pomieszczeń. Zobaczyli jedno główne pomieszczenie, ale nie zobaczyli zakamarków - uważa Grzegorz Kordek, streetworker. - To nie są katakumby, żeby przemierzyć kilometr, żeby móc sprawdzić, czy jest tam człowiek. Tu są w zasadzie dwa pomieszczenia - dodaje Andrzej Ptak, również streetworker. Efekt jest taki, że bezdomny zmarł...Czy faktycznie przebywał w pomieszczeniu zanim zostało zamurowane i nie został zauważony, bo np. spał, a gdy chciał się wydostać nie miał takiej możliwości? Odpowiedź na to oraz inne pytania poznamy, gdy sprawę zbada wrocławska prokuratura. 

W materiale rozmawialiśmy z następującymi osobami:

1. st. asp. Łukasz Dutkowiak, policja we Wrocławiu
2. Andrzej Ptak, streetworker, Towarzystwo im. św. brata Alberta
3. Beata Ptak, streetworker
4. Grzegorz Kordek, streetworker

RED

x-news

 

Komentarze 

 
+1 # bezmyslnosc 2014-01-16 23:42 przez  andrzej
Ja pierdziele, co za skurwysynstwo! Ciekawe kto za to odpowie?!