Jak usprawnić ruch pieszych na rynku?

17.01.14 | 16:41

W Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie w sprawie usprawnienia ruchu pieszych na Rynku. Spotkanie zorganizowano jako odpowiedź na postulaty, które pojawiły się podczas otwartej debaty o parku kulturowym. Przedstawiciele osób niepełnosprawnych zgłaszali wówczas wnioski o odsunięcie ogródków gastronomicznych na Rynku od elewacji tak, by uwolnić równe części chodników. Dzisiaj w spotkaniu udział wzięli urzędnicy i przedstawiciele instytucji związanych z osobami niepełnosprawnymi.

Postulat odsunięcia ogródków referowała Anna Rumińska z eMSA Inicjatywy Edukacyjnej. Argumentowała go m.in. tym, że obecne rozlokowanie ogródków utrudnia ruch pieszych - przede wszystkim osobom na wózkach, niewidomym, słabo widzącym, poruszającym się z białą laską lub psem, obciążonym (np. zakupami lub innym bagażem), starszym, o kulach, na wysokich obcasach, z wózkami dziecięcymi. Teraz nierówna powierzchnia, ale i wydłużenie trasy przejścia czy przejazdu naraża ww. osoby na nieuzasadniony wysiłek.

- Taki układ zasłania także parterowe fragmenty elewacji i witryn, a przecież m.in. ich pokazanie jest celem wprowadzenia parku kulturowego - mówiła A. Rumińska. Przywoływała także przykłady innych miast, jak Kraków czy Warszawa, gdzie na rynkach ogródki są odsunięte od elewacji.

Anna Rumińska zaproponowała dwa rozwiązania - oba z wykorzystaniem istniejącego pasu równej nawierzchni przy kamienicach. - Albo zupełne odsunięcie ogródków od budynków, albo wprowadzenie rozwiązania tzw. ogródków przejściowych - mówiła. Zapewniałyby one wówczas przejście pieszych bez konieczności korzystania z nierównej kostki brukowej.

Inne rozwiązanie proponują przedstawiciele osób niewidomych i słabowidzących. Zakłada ono utworzenie równego pasa tuż przy ogródkach - między krawężnikiem a lampami. - Jeśli miałbym przechodzić między stolikami a wejściem do lokalu, to może na mnie wpaść kelner z gorącą zupą - mówił niewidomy Leszek Kopeć.  Gdyby to była piękna kelnerka z kanapką to nie miałbym nic przeciwko - żartował.

- Widzimy potrzebę usprawnienia ruchu pieszych na Rynku i już od wielu lat rozważamy i testujemy wiele rozwiązań - mówi rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych Bartłomiej Skrzyński. Plany urzędników zakładają wyrównanie pasa między krawężnikiem a lampami w ciągu dwóch lat za niespełna 2,5 mln złotych.

- Całkowite odsunięcie ogródków od pierzei wprowadzi konflikt funkcjonalny na Rynku, ponieważ między krawężnikiem a lampami jest wyznaczony dojazd ciężkich samochodów i w takim przypadku ani dostawy, ani sprzęt na imprezy, ani nawet straż pożarna nie będą mogły przejechać, jeśli ustawimy tam ogródki - dodaje Tomasz Ossowicz, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia.
- Proponowany przez nas wyrównany pas w części północno-wschodniej ma powstać jeszcze w tym roku, w przyszłym roku planowane jest wyrównanie południowo-zachodniej części - zapowiada Ossowicz.

- Aby umożliwić dalsze prace nad usprawnieniem ruchu pieszych na Rynku i jednocześnie prace nad uchwałą o parku kulturowym, zdecydowaliśmy się na usuniecie zapisów o ogródkach gastronomicznych z tej uchwały - powiedział z kolei Jacek Barski, dyrektor departamentu architektury i rozwoju UM Wrocławia.

Przypomnijmy, że w projekcie uchwały o parku kulturowym pojawił się zapis, że ogródki poza Rynkiem powinny być odsunięte od budynków. W Rynku natomiast miały mieć zastosowanie dotychczas obowiązujące zapisy.

 

wroclaw.pl