"Mam kanara" pomaga uniknąć kontroli biletów [WIDEO]

09.04.14 | 09:31

Pasażerowie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji we Wrocławiu, za pomocą smartfonów, ostrzegają się przed kontrolerami. Twórcy aplikacji twierdzą, że dzięki niej MPK odniesie same korzyści. Ludzie będą kasowali bilety częściej - mówią. To jednak nie przekonuje urzędników, którzy aplikacji przyglądają się z dużym sceptycyzmem.

Aplikacja pozwala zlokalizować kontrolerów biletów, którzy w danym momencie sprawdzają czy pasażerowie podróżują z uprawniającym do tego biletem. W naszej ocenie ta aplikacja promuje jazdę bez biletu, co szkodzi interesom mieszkańców miasta- informuje w oświadczeniu przesłanym do ewroclaw24.pl Agnieszka Korzeniowska, rzecznik prasowy MPK Wrocław. I dodaje, że przewoźnik "analizował możliwości prawne" i nigdy nie mówił o "pozwaniu twórców aplikacji do sądu". Jednocześnie przewoźnik ze stolicy Dolnego Śląska zdecydowanie odciął się od sprawy aplikacji. - Nie będziemy więcej komentować tej sprawy, ani podejmować żadnych działań, bo jak pokazała praktyka, każda nasza reakcja daje pretekst do reklamy tej aplikacji, a tego właśnie chcemy uniknąć. Wolimy skupić się na działaniach promujących jazdę z biletem - wyjaśniła Korzeniowska.

Z zarzutami przewoźnika nie zgadzają się twórcy oprogramowania. Autorzy uważają, że MPK źle odbiera ich zamiary, a dzieło może przynieść tylko pozytywne skutki. Myślę, że to ciekawa inicjatywa społeczna mająca na celu samokontrole i budowę społeczeństwa informacyjnego. My dostarczamy narzędzia do spontanicznego dzielenia się informacją o kontroli - argumentuje Mateusz Figlewicz, jeden ze współautorów aplikacji. I podkreśla, że wszystko po to, by zwiększyć komfort podróży i uniknąć nieprzyjemności. Staramy się zmusić pasażerów do tego, by bilet kupili w przypadku, gdy zapomnieli tego zrobić wcześniej. To pomaga uniknąć nieprzyjemnych sytuacji w trakcie kontroli - wskazuje Figlewicz.

Jak podkreślają twórcy aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze. M.in. dlatego cieszy się dużą popularnością. Pobrało ją już 20 tys. osób, które wzajemnie informują się o nadchodzącej kontroli. Aplikacja działa we wszystkich miastach Polski. We Wrocławiu mamy bazę przystanków i taka jest przewaga. Aplikacja rozkręca się bardzo szybko i dynamicznie, działa sprawnie- zapewnia Łukasz Olszewski, jeden z pomysłodawców programu. Mężczyzna nie wyklucza, że pasażerowie mogą zgłaszać nieprawdziwe lokalizacje kontrolerów, ale podkreśla, że będą robić wszystko, by wszystkie zgłoszenia były wiarygodne.

W materiale wideo rozmawialiśmy z Łukaszem Olszewskim, twórcą aplikacji "Mam Kanara" oraz mieszkańcami Wrocławia

źródło: x-news, tvn24.pl